Info
Suma podjazdów to 15415 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2021, Czerwiec6 - 0
- 2017, Czerwiec4 - 0
- 2017, Maj4 - 0
- 2016, Maj1 - 0
- 2016, Marzec2 - 0
- 2016, Luty1 - 0
- 2015, Wrzesień8 - 0
- 2015, Sierpień15 - 0
- 2015, Lipiec21 - 0
- 2015, Czerwiec21 - 5
- 2015, Maj10 - 2
- 2015, Kwiecień4 - 0
- 2015, Marzec10 - 0
- 2014, Październik10 - 0
- 2014, Wrzesień3 - 0
- 2014, Sierpień11 - 1
- 2014, Lipiec7 - 0
- 2014, Czerwiec7 - 0
- 2014, Maj6 - 0
- 2014, Kwiecień7 - 0
- 2014, Marzec17 - 2
- 2014, Luty3 - 0
- 2014, Styczeń3 - 0
- 2013, Grudzień1 - 0
- 2013, Listopad1 - 0
- 2013, Październik4 - 0
- 2013, Wrzesień6 - 0
- 2013, Sierpień16 - 2
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Czerwiec10 - 1
- 2013, Maj5 - 2
- 2013, Kwiecień5 - 3
- 2012, Grudzień1 - 0
- 2012, Listopad14 - 1
- 2012, Październik8 - 1
- 2012, Wrzesień7 - 1
- 2012, Sierpień16 - 26
- 2012, Lipiec21 - 16
- 2012, Czerwiec11 - 3
- 2012, Maj5 - 1
- 2012, Marzec5 - 4
- 2011, Listopad2 - 2
- 2011, Październik2 - 4
- 2011, Wrzesień9 - 8
- 2011, Sierpień1 - 3
- 2011, Lipiec9 - 15
- 2011, Czerwiec11 - 22
- 2011, Maj10 - 30
- 2011, Kwiecień2 - 9
- 2011, Marzec2 - 11
- 2011, Luty2 - 7
- 2010, Grudzień1 - 5
- 2010, Listopad4 - 7
- 2010, Październik2 - 4
- 2010, Wrzesień9 - 9
- 2010, Sierpień7 - 6
- 2010, Lipiec10 - 18
- 2010, Czerwiec5 - 15
- 2010, Maj7 - 5
- 2010, Kwiecień9 - 4
- 2010, Marzec9 - 8
- 2010, Luty5 - 3
- 2010, Styczeń3 - 1
od 30 do 50 km
| Dystans całkowity: | 3011.11 km (w terenie 326.20 km; 10.83%) |
| Czas w ruchu: | 141:45 |
| Średnia prędkość: | 21.24 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 51.72 km/h |
| Suma podjazdów: | 3684 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 210 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 165 (87 %) |
| Suma kalorii: | 23943 kcal |
| Liczba aktywności: | 78 |
| Średnio na aktywność: | 38.60 km i 1h 49m |
| Więcej statystyk | |
- DST 32.03km
- Teren 1.00km
- Czas 01:24
- VAVG 22.88km/h
- VMAX 39.02km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Kellys Madman
- Aktywność Jazda na rowerze
okolice Zwierzyńca
Czwartek, 9 września 2010 · dodano: 09.09.2010 | Komentarze 6
Plan był prosty - pojechać na Wzgórze Polak znajdujące się na zachód od Zwierzyńca. Ale chciałem się tam dostać jadąc przez Sochy,Tereszpol,Zaorendę i wjeżdżając w Panasówce na trasę ze Zwierzyńca do Biłgoraja. Niestety za długo zabawiłem nad Stawami Echo pstrykając dużo fotek i gdy zbierałem się do odjazdu zaczął padać lekki deszczyk,toteż z miną w kształcie podkówki wróciłem do domu...
Nad Stawami było parę osób,głównie zawodowi fotograficy. Skąd wiem? Bo żaden zwykły turysta nie dźwigałby tyle ton sprzętu ze sobą,co oni..
Pogoda dopisała tylko na początku wycieczki. Natomiast silny wiatr wiał od chwili wejścia na siodełko i wprawienia w ruch dwóch małych pedałków. :)))
Aha,przestrzegam przed dużą ilością zdjęć! Zimą już tylu nie będzie,gdyż bardziej skupię się na trenowaniu,niż robieniu zdjęć. Poza tym zimą nie będę jeździł z plecakiem,więc nie będę miał gdzie schować lustrzanki.
Pocięte kawałki trzcin w Stawie Echo
© cuoresportivo
Na plaży w "Miedzyzdrojach" nad Stawami Echo w Zwierzyńcu
© cuoresportivo
Pływające kaczki w Stawach Echo
© cuoresportivo
Mój ślad na piasku na Roztoczu
© cuoresportivo
Miejsce pracy pana ratownika w okresie letnim nad Stawami Echo
© cuoresportivo
Kawałki trzciny na plaży nad Stawami Echo w Zwierzyńcu
© cuoresportivo
Roztoczański Park Narodowy - ostoja konika polskiego
© cuoresportivo
Plaża i docierająca do niej ścięta trzcina - Stawy Echo w Zwierzyńcu
© cuoresportivo
Prawie,jak Czarny Rycerz z pewnej reklamy telewizyjnej
© cuoresportivo
Poskręcane korzenie w roztoczańskim lesie
© cuoresportivo
Fragment plaży nad Stawami Echo,dwójka fotografów i słowaczka
© cuoresportivo
Któż nie chciałby znaleźć się na takiej ścieżce - niestety,nie jest dostępna dla rowerzystów - niedaleko Stawów Echo w Zwierzyńcu
© cuoresportivo
Fragment drewnianych ścieżek nad Stawami Echo
© cuoresportivo
Stawy Echo w Zwierzyńcu na Roztoczu
© cuoresportivo
Roztoczański Park Narodowy - cechy konika polskiego
© cuoresportivo
Szlak Ordynacji Zamojskiej - Dom Łowczego
© cuoresportivo
W oddali za ogrodzeniem znajduje się Dom Łowczego
© cuoresportivo
Roztoczański mech na ogrodzeniu przy Domu Łowczego
© cuoresportivo
Często to,co najmniejsze,jest jednocześnie najpiękniejsze
© cuoresportivo
Roztoczański mech,taki zwykły i zielony i miękki
© cuoresportivo
Fragment Kwatery Głównej Dyrekcji Roztoczańskiego Parku Narodowego
© cuoresportivo
- DST 33.33km
- Teren 2.00km
- Czas 02:33
- VAVG 13.07km/h
- VMAX 46.73km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Kellys Madman
- Aktywność Jazda na rowerze
pęknięta guma
Niedziela, 8 sierpnia 2010 · dodano: 09.08.2010 | Komentarze 1
Ostatnio byłem nad zbiornikiem w Nieliszu,więc i teraz postanowiłem tam pojechać. Zapakowałem do plecaka lustrzankę,klucze do domu,chusteczki higieniczne i...nic więcej. Pogoda wspaniała,wiał delikatny wiatr,założyłem słuchawki i oddałem się szaleństwu rowerowemu. Miałem całkiem dobra średnią jadąc do Nielisza. Zatrzymałem się nad samym zbiornikiem i pstryknąłem parę fotek. Było dużo ludzi,głównie wędkarzy,którzy poprzyjeżdżali samochodami z przyczepkami,na których mieli przymocowane na czas transportu małe łódki.
W pobliżu pewnego krzyża,którego zdjęcie zrobiłem podczas ostatniej wycieczki,postanowiłem skręcić do lasu i z jakiegoś wzniesienia zrobić parę zdjęć okolicy.Przedzierając się ścieżką wiodącą pod górę w asyście licznych krzaków,dotarłem na małą polanę i...to był koniec drogi.Musiałem wracać z powrotem.I na zjeździe nagle coś "bzyknęło" tak,jakby bąk dostał się w okolice przedniej piasty w kole.Na dole czekała mnie niespodzianka - powietrze bardzo szybko uszło a ja niestety,pierwszy raz w życiu,nie zabrałem ze sobą żadnych narzędzi,dętek i pompki.. Nie,nie byłem na siebie wściekły ani nawet zły - po prostu przyjąłem to z pokorą i niestety przede mną czekało jakieś 15 km szybkiego marszu z rowerem.Dobrze,że pogoda pozwalała na późno popołudniowe spacery..Po około półtorej godzinie niedzielnego spaceru,dotarłem cały i żywy do Szczebrzeszyna.
Jaki jest z tego morał? Zawsze najlepiej zaczynać pakowanie plecaka od zabrania narzędzi i zapasowej gumy...
Natura 2000 - zbiornik w Nieliszu
© cuoresportivo
Droga biegnąca obok zbiornika w Nieliszu
© cuoresportivo
Prawie,jak nad morzem - zbiornik w Nieliszu
© cuoresportivo
Delikatne fale na zbiorniku w Nieliszu
© cuoresportivo
Fragment zbiornika w Nieliszu oraz bocianie gniazdo
© cuoresportivo
Polne rośliny na Roztoczu
© cuoresportivo
Inne polne ozdoby na Roztoczu
© cuoresportivo
Pedał Shimano na tle roztoczańskich traw
© cuoresportivo
- DST 31.73km
- Czas 01:13
- VAVG 26.08km/h
- VMAX 41.13km/h
- Temperatura 29.0°C
- Sprzęt Kellys Madman
- Aktywność Jazda na rowerze
zbiornik w Nieliszu
Poniedziałek, 2 sierpnia 2010 · dodano: 03.08.2010 | Komentarze 0
Wczoraj późno wybrałem się na rower.Trochę z powodu braku czasu a trochę dlatego,że chciałem popstrykać parę fotek zachodzącemu słońcu nad wodą.Ze Szczebrzeszyna wyruszyłem w stronę Nielisza najkrótszą drogą i dojechałem do zbiornika od strony południowo-zachodniej.Byłem już tam wczesną wiosną razem z Angelą.Jednak wtedy to była bardziej posępna pora i znaczniej mocniej ponuro.Za to teraz przyroda była w całkowitym rozkwicie...
Bardzo przyjemnie mi się jechało,poza tym zbiornik znajduje się niedaleko Szczebrzeszyna.Słowaczka wyczyszczona i nasmarowana prawidłowo prowadziła się niczym dama.
Niestety mam jakieś paprochy w korpusie aparatu,co odzwierciedliło się na zdjęciach.A im więcej jeżdżę,tym więcej zauważam tematów do fotografowania.
Pewien piesek - chmurka - pudelek
© cuoresportivo
Jedna z oznak trwającego lata
© cuoresportivo
Zalew w okolicy Nielicza
© cuoresportivo
Rezerwat Nielicz na Roztoczu
© cuoresportivo
Zachód słońca na Roztoczu
© cuoresportivo
Zapora - tama w Nieliczu
© cuoresportivo
Jeden z fragmentów brzegu w zbiorniku Nielicz
© cuoresportivo
Słońce uciekające za horyzont na Roztoczu
© cuoresportivo
Okolice zbiornika Nielicz
© cuoresportivo
Roztoczańskie niebo późnym wieczorem
© cuoresportivo
- DST 30.84km
- Teren 4.20km
- Czas 01:13
- VAVG 25.35km/h
- VMAX 51.22km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Kellys Madman
- Aktywność Jazda na rowerze
rozprostowanie kości
Poniedziałek, 19 lipca 2010 · dodano: 19.07.2010 | Komentarze 2
Co jest objawem choroby potocznie zwanej cyklozą? Odpowiedź jest prosta: gdy widzi się fajnie złożony z ciekawych komponentów rower na fajnej ramie z fajnym przednim amortyzatorem, na który zbiera się długo pieniądze...i te wyśnione obręcze, które są jako drugie na liście zakupów...a na samym końcu dostrzega się osobę jadącą na tym rowerze - blondynkę lub brunetkę - ten szczegół zawsze umyka.
Ale do rzeczy... :)
Dzisiaj zapragnąłem jechać tak długo, aż skończy się woda w bidonach; więc wyruszyłem ze Szczebrzeszyna na zachód wspinając się Centralnym Szlakiem Rowerowym Roztocza w stronę Piekiełka. Oczywiście na początku było trochę pod górkę, ale za to widoki po obu stronach drogi wynagradzały trud wspinaczki. 
Centralny Szlak Rowerowy Roztocza - widok na dolinę Wieprza w okolicy Kawęczyna i Żurawnicy
© cuoresportivo
Muszę też wspomnieć o samej nawierzchni - oprócz tego,że droga delikatnie prowadzi do góry, to samymi rodzynkami są pustaki betonowe, które nie są najidealniej na świecie spasowane, toteż cały rower trzęsie się.. Na szczęście ta przyjemność trwa dosyć krótko - jakieś 1,5 km i kończy przy nieczynnym wysypisku śmieci,oczywiście przy szlaku.
Szlakiem dojechałem do głównej trasy między Szczebrzeszynem a Gorajcem...i szosą w dół pognałem przez Szperówkę..Dalej przez Rozłopy i Deszkowice w kierunku Michalowa - tam wjechałem pod 12 % górkę objeżdżając Park Zamojskich, który już kiedyś odwiedziłem,i przez Bodaczów wracałem do domu.
Został mi jeszcze jeden cały bidon, ale niestety przednia piasta postanowiła pokrzyżować moje plany i zaczęła piszczeć. Nie miałem przy sobie żadnego smarowidła, toteż skróciłem wyjazd.
Fragment Centralnego Szlaku Rowerowego Roztocza - nawierzchnia z pustaków betonowych
© cuoresportivo
Aha...spożywanie w zbyt dużych ilościach ciast i tortów nie polepsza wydajności organizmu. Rano 1/3 tego kawałka zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach...
Łasuchoholizm w najsmaczniejszej postaci
© cuoresportivo
- DST 45.95km
- Czas 01:58
- VAVG 23.36km/h
- VMAX 44.33km/h
- Temperatura 35.0°C
- Sprzęt Kellys Madman
- Aktywność Jazda na rowerze
Brzozowa Gać
Piątek, 16 lipca 2010 · dodano: 17.07.2010 | Komentarze 0
Upał,totalny upał...
W południe wybrałem się odwiedzić dziadków. Powietrze gorące a asfalt w wielu miejscach bardzo lepki. Pomimo,że trasa Puławy - Kurów przez Chrząchówek liczy 18 km, to jechało się ciężko... W takie dni najlepiej siedzieć nad wodą.
- DST 44.77km
- Czas 01:46
- VAVG 25.34km/h
- VMAX 42.28km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Kellys Madman
- Aktywność Jazda na rowerze
Bardzo szybkie śmiganie
Niedziela, 4 lipca 2010 · dodano: 06.07.2010 | Komentarze 0
Sobotni wieczór obfitował w wiele przyjemności...i jedna z nich pozostawiła delikatne szmerki w głowie w niedzielny poranek,więc postanowiliśmy z kolegą wyskoczyć na szybką wycieczkę.
Z Puław przez Parchatkę do Bochotnicy,gdzie skręciliśmy na Nałęczów.Z racji bardzo suchego powietrza bidony bardzo szybko robiły się puste.W Celejowie skęciliśmy w prawo na Rablów i 800 metrowy zjazd wśród drzew pozwolił na chwilę odpoczynku.Tempo ciągle wysokie pomimo suchości w gardle...
Do Kazimierza Dolnego wjechaliśmy a właściwie zjechaliśmy kilkukilometrowym zjazdem od strony Czerniaw.Na rynku głównym naliczyliśmy aż 8 wróżących Cyganek - jedna bezzębna podeszła do nas i chciała nam zdradzić,kiedy szczęście nas dopadnie,ale jak powszechnie wiadomo,Cygankom bez zębów nie sprawdzają się przepowiednie...
Gdy wyjeżdżaliśmy z Kazimierza,tłum turystów ciągnął powoli samochodami do miasteczka.
- DST 47.19km
- Czas 02:03
- VAVG 23.02km/h
- VMAX 38.37km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Kellys Madman
- Aktywność Jazda na rowerze
marzenia mają kolor nieba
Czwartek, 17 czerwca 2010 · dodano: 17.06.2010 | Komentarze 3
Trasa: Puławy - Końskowola - Chrząchów - Kurów - Klementowice - Zakierzki - Stary Pożóg - Końskowola - Puławy.
Pojechałem odwiedzić dziadków w Kurowie. Pogoda idealna do jazdy - delikatny wiatr, słońce na zmianę z chmurami i moja okolica...
Przy okazji zajechałem do mojego serwisu rowerowego wymienić klocki hamulcowe - poszło szybko i sprawnie.
Klocki hamulcowe po przebiegu 5000 km użytkowane w zmiennych warunkach
© cuoresportivo
- DST 31.08km
- Teren 17.50km
- Czas 02:09
- VAVG 14.46km/h
- VMAX 33.08km/h
- Temperatura 28.0°C
- HRmax 210
- HRavg 162 ( 86%)
- Kalorie 2121kcal
- Sprzęt Kellys Madman
- Aktywność Jazda na rowerze
gubienie się i odnajdywanie
Środa, 9 czerwca 2010 · dodano: 09.06.2010 | Komentarze 4
To nie jest takie łatwe... :)
Zapragnąłem dzisiaj dostać się do Zwierzyńca od strony Kamiennej Góry,więc w Szczebrzeszynie skierowałem się Szlakiem Partyzanckim na Brodzką Górę - podjazd na niej jest zrobiony z betonowych pustaków - toteż średnio przyjemnie podjeżdża się.Za Lipowcem droga zaczęła opadać w dół w stronę lasu i po wjechaniu do niego otoczyła mnie,na Szlaku Partyzanckim,prawdziwa armia wygłodniałych komarzyc...
Niestety przyjemna i miła atmosfera zmieniła się w przedzieranie się przez zarośnięty szlak,gdzie w głównej mierze musiałem prowadzić rower,ponieważ "dach lasu" zaczął robić się bardzo niski i niemożliwa była dalsza jazda.
Szlak Partyzancki w Tworyczowskim Lesie niedaleko Lipowca
© cuoresportivo
Bardzo dobrze,że zawsze zakładam kask - gdyż to on w tym momencie powstrzymywał wszelkie gałęzie przed dotarcie ich do mojej głowy.
Gdzieś na Szlaku Partyzanckim na Roztoczu
© cuoresportivo
Niestety Szlak Partyzancki w tym miejscu jest nie najlepiej oznakowany i pierwszy raz tego dnia zgubiłem się...Po poprzedzieraniu się przez jakieś leśne ścieżki,razem z moimi towarzyszkami - komarzycami,w końcu udało się trafić na Szlak im. A. Wachniewskiej,która była absolwentką warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych i swoją działalność artystyczną łączyła z pracą na rzecz ochrony przyrody i dziedzictwa kulturowego Roztocza.Była bardzo wybitną malarką a pejzaż Roztocza,szczególnie piękno starych drzew:jodeł,buków,dębów,stał się głównym motywem jej obrazów.
Szlakiem im. A. Wachniewskiej - niedaleko Żurawnickiego Lasu - na Roztoczu
© cuoresportivo
Szlak przez całe Halinne wznosi się powoli ku niebu,piaszczystą ścieżką - więc najlepiej prowadzi się rower w tych warunkach.Po pewnym czasie skręca ostro w prawo i można jechać po utwardzonej ścieżce szerokości samochodu osobowego...i oczywiście pod górkę.
W pewnym momencie zauważyłem na jednym z drzew znak zielonego szlaku a tuż nad nim wykrzyknik...i w tym momencie znowu zagubiłem się.Zacząłem szukać jakiejś ścieżki,niestety spragnione komarzyce razem z różnego rodzaju mniejszymi lub większymi gałęziami pragnące koniecznie za wszelką cenę dostać się w mój napęd,nie pomagały mi w myśleniu...
Gdzieś w wąwozie niedaleko Kamiennej Góry
© cuoresportivo
W końcu natrafiłem na jakieś zasiane pole a na jednym jego końcu była wieżyczka myśliwska,więc...jeśli ktoś zadał sobie tyle trudu,aby tu dojechać,więc gdzieś w pobliżu musi być droga.
Znalazłem ją!I po jakichś 500 metrach natrafiłem na głęboki wąwóz - idealny do samotnego zjeżdżania nim...szkoda tylko,że wszędzie porozrzucane gałęzie psuły radość z jazdy.
Przegląd roweru w nieznanym wąwozie
© cuoresportivo
Byłem niedaleko Kamiennej Góry - niestety Szlak im. A. Wachniewskiej omiją ją.
Kurczę,czy ja aby wszystko wziąłem...?
© cuoresportivo
Na Kamienną Górę,leżącą poza terenem Roztoczańskiego Parku Narodowego,można dostać się wyłącznie niebieską ścieżką dydaktyczną zaczynającą się w centrum Zwierzyńca.
Zjazd wąwozem niedaleko Kamiennej Góry na Roztoczu
© cuoresportivo
Po zgubieniu zielonego szlaku kierowaliśmy się razem z bzyczącym towarzystwem intuicyjnie na zachód.
Wyrąb lasu w...lesie i wszechobecne piaszczyste drogi
© cuoresportivo
Błoto w większości leśnych dróg zdążyło jako tako wyschnąć i głównie piasek przeszkadzał kołom w sprawnym poruszaniu się...
Błotne zasychające koleiny na roztoczańskich szlakach
© cuoresportivo
W końcu udało się dojechać do Zwierzyńca...
Roztoczańskie habry późnowiosenną porą
© cuoresportivo
Dzisiaj było bardzo ciepło i wracając szosą przez Żurawnicę i Brody Małe dużo gorzej oddychało się przez ciężkie powietrze,więc woda w bidonach bardzo szybko wyparowywała..
W następnym tygodniu czeka na mnie 130 kilometrowa wycieczka z Roztocza do Puław... :)))
- DST 48.68km
- Czas 01:57
- VAVG 24.96km/h
- VMAX 42.28km/h
- Temperatura 20.0°C
- HRmax 196
- HRavg 165 ( 87%)
- Kalorie 2003kcal
- Sprzęt Kellys Madman
- Aktywność Jazda na rowerze
na chwilę do bankomatu
Środa, 26 maja 2010 · dodano: 27.05.2010 | Komentarze 2
Trasa: Szczebrzeszyn - Zamość - Szczebrzeszyn.
Pogoda: słoneczna,z dużym wiatrem.
Samopoczucie: bardzo dobre.
Tym razem "wycieczka" odbyła się wyłącznie szosą i wśród pędzących samochodów,zajeżdżających rowerzystom drogę kierowców autobusów i przechodniów lekceważących ścieżkę wyłącznie dla rowerów...
Oto dlaczego wolę leśne ścieżki i polne drogi...
- DST 30.64km
- Teren 5.50km
- Czas 01:33
- VAVG 19.77km/h
- VMAX 41.89km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Kellys Madman
- Aktywność Jazda na rowerze
Zwierzyniec
Piątek, 21 maja 2010 · dodano: 21.05.2010 | Komentarze 2
Wykorzystałem z premedytacją chwilę wolnego podczas słonecznego dnia i popędziłem w stronę Zwierzyńca.
Delikatny wiatr,niebieskie niebo i ciepłe słońce pomagały w odprężaniu się.
Po dotarciu na miejsce skierowałem się w stronę Stawów Echo,aby popstrykać parę fotek.Było mało osób - jeszcze parę tygodni i okolica zapełni się plażowiczami.
Przy okazji klocki hamulcowe od tarczówek przypominały o zbliżającym się terminie ich wymiany.
Ścieżka nad Stawami Echo w Zwierzyńcu
© cuoresportivo
Chwila relaksu nad wodą w Zwierzyńcu
© cuoresportivo
Plaża nad Stawami Echo w Zwierzyńcu
© cuoresportivo
Schody do "raju" - wąskich ścieżek po Roztoczańskim Parku Narodowym
© cuoresportivo
Soczysta zieleń lasów na Roztoczu
© cuoresportivo
Fragment zagrody dla koni nad Stawami Echo
© cuoresportivo
Plaża,Stawy Echo,Zwierzyniec
© cuoresportivo
Niebieski szlak w lesie w Zwierzyńcu
© cuoresportivo
Idylla w lesie - niebieski szlak
© cuoresportivo
Drewniane bramki przed przejściem dla koni na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego
© cuoresportivo
Urokliwe ścieżki niedaleko Zwierzyńca
© cuoresportivo
Ciąg dalszy ścieżki na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego
© cuoresportivo
Tablica konika polskiego na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego
© cuoresportivo
Widok ze wzgórza nad Żurawnicą w kierunku Bagna i Zwierzyńca
© cuoresportivo
W Żurawnicy skręciłem w teren i od razu ścieżka zaczęła wić się w górę,aż skończyła się na wysokości 293 m n.p.m. skąd roztaczał się wspaniały widok na dolinę Wieprza. Jak dla mnie to są takie małe Bieszczady... :)
